MAGAZYN STUDENTÓW POLITOLOGII I DZIENNIKARSTWA UMCS W LUBLINIE

Bóg, który oszalał. Opowieść o tym, jak wielkie ambicje zniszczyły największego zdobywcę antyczności

Self-photographed by Berthold Werner, Naples National Archaeological Museum, May 2013

Stan psychiczny Aleksandra pod koniec jego krótkiego życia był daleki od normy. Pragnienie niekończących się bitew i podbojów zniszczyło zarówno imperium, jak i jego samego. Dlaczego król stracił rozsądek w tak młodym wieku? 

Warto zacząć od bardzo interesującego rodowodu Aleksandra. Jego ojciec, Filip II, należał do dynastii Argeadów, która według legend była potomkami Herkulesa. Z kolei jego matka, Olimpias, należała do dynastii Ajakidów, według jej członków wywodzącej się od Achillesa. Nie jest niczym niezwykłym, że starożytni władcy greccy wpisywali w swój rodowód bogów. Z uwagi na swoje dziedzictwo Aleksander od najmłodszych lat pragnął dokonać wielkich czynów. Wrócimy do tego faktu nieco później. 

Postać ojca przyszłego zdobywcy jest nie mniej legendarna niż sam Aleksander. Filip II zjednoczył biedny kraj i stworzył najsilniejszą armię tamtych czasów, która liczyła 10-15 tysięcy żołnierzy (co było ogromną liczbą jak na tamte czasy). Ponadto, posiadając cechy zręcznego polityka, Filip przeprowadził reformę gospodarczą, która uczyniła Macedonię zamożnym królestwem. Z pomocą nowoczesnej armii król podbił Grecję. Planował marsz na Persów, ale zmarł kilka dni przed rozpoczęciem kampanii. Aleksander go podziwiał i chciał go prześcignąć. Dlatego postanowił dokończyć jego dzieło. Niewątpliwie to ojciec wykształcił ducha wielkiego zdobywcy w młodym synu. 

Idea wyższości kultury hellenistycznej została zakorzeniona u Aleksandra przez jego nauczyciela, Arystotelesa. Nawet podczas swoich kampanii,  młody król zamawiał książki z samej Grecji. Na liście jego ulubionych utworów znajdowały się m.in. Iliada czy Odyseja. Aleksander szanował Arystotelesa i, jak sam powiedział, kochał nauczyciela nie mniej niż swojego ojca. Król Macedonii mawiał, że Filipowi zawdzięcza to, że żył, zaś Arystotelesowi, że żył z godnością. 

Co więc skłoniło młodego Aleksandra do marszu na Persję? Pragnienie prześcignięcia ojca? Chęć rozciągnięcia Macedonii na Azję i zjednoczenia jej pod kulturą hellenistyczną? Czy może chęć zemsty za wojny perskie? Jak zawsze, prawda leży gdzieś pośrodku. 

Kiedy fakty mówią same za siebie 

Analizując postać Aleksandra, nie można zapominać o tym, że czuł on presję niemal zewsząd. Jego własna matka twierdziła, że jest synem bożym. Jej słowa potwierdzała egipska wyrocznia. I o ile od słów swojej matki mógł się zdystansować, o tyle słów egipskich kapłanów (będących w starożytnym świecie poważanym autorytetem) nie można było zlekceważyć. Aleksander nie miał jeszcze 30 lat, a już podbił największe imperium swoich czasów, poprowadził armie do zwycięstw w dziesiątkach bitew, zdobywając wcześniej bezprecedensowe bogactwo i podbijając wszystkie ziemie znane Grekom. W Babilonie z kolei został ogłoszony panem wszystkiego. No i kim on był, jeśli nie bogiem?  

Wierna przyjaciółka paranoja 

Wraz z ilością terytoriów zdobytych przez Aleksandra, coraz częściej musiał stawiać czoła spiskom, które brutalnie tłumił. Po powrocie do Baktrii ogarnęła go paranoja i zaczął widzieć spiski tam, gdzie ich nie było. Tym razem sług, którzy pomagali mu we wszystkim w ciągu dnia i strzegli go w nocy. Kolejnym ukaranym był historyk Kallistenes, siostrzeniec Arystotelesa. Podczas uczt, często wchodził w spory z królem, co być mogło być powodem, dlaczego Aleksander uznał go za zdrajcę. Podczas jednego ze świąt,  siostrzeniec Arystotelesa powiedział do Aleksandra: „Sposób, w jaki ludzie będą cię pamiętać, zależy nie od ciebie, ani nawet od Zeusa, ale ode mnie. Jak opiszę cię w mojej książce, tak cię zapamiętają” – po tych słowach Aleksander rozkazał prowadzić Kallistenesa w kajdanach i na smyczy przywiązanego do konia, co wkrótce doprowadziło do jego choroby i śmierci. Ironiczne jest to, że Kallistenes miał rację – na podstawie fragmentarycznych zapisów jego dzieł, historycy stworzyli początkowy obraz rządów Aleksandra. 

Utracone zaufanie 

Do 328 r. p.n.e. stosunki między Aleksandrem a jego towarzyszami, z którymi rozpoczął swoją długą kampanię, ostatecznie się załamały. Imperator od dawna nosił wschodnią odzież, był otoczony przez Persów i Baktrian, którzy witali Aleksandra po wschodniemu (klękając przed nim). Kiedy zaczął żądać tego samego od Macedończyków, pojawiły się problemy. Współcześni naukowcy uważają jego działanie za racjonalne, mówiąc, że Aleksander rozumiał, że będzie rządził nie tylko Grecją, ale całą Azją, a zatem konieczne jest budowanie systemów rządowych zgodnie z lokalnymi tradycjami. Nie było to jednak jasne dla jego wojowników, z którymi przeszedł tak wiele bitw. Gdzie leżała granica między megalomanią a praktycznymi ideami władcy? Macedończycy często szydzili z tych wschodnich tradycji, zwłaszcza podczas uczt.   

Nieszczęśliwy wypadek 

Na jednej z tych wystawnych uczt, podczas słownej kłótni między pijanym Aleksandrem, a jego nie mniej nietrzeźwym bliskim przyjacielem, który kiedyś uratował mu życie, doszło do incydentu. Klejtos oskarżył Aleksandra o arogancję i odwracanie się od swoich żołnierzy. Przyjaciel powiedział władcy, że  swoją boskość zawdzięcza nie samemu Zeusowi, ale dzielnym Macedończykom, którzy przelali za niego krew. Mężczyzna dodał, że Aleksander cały swój sukces zawdzięcza ojcu, który stworzył warunki do jego osiągnięcia. Te słowa tak rozzłościły króla, że w przypływie gniewu przebił przyjaciela włócznią, którą wyrwał jednemu ze strażników. Klejtos, jęcząc głośno, upadł, a gniew Aleksandra natychmiast osłabł. Rzucił się do umierającego przyjaciela, ale nie było już możliwe jego uratowanie. W desperacji Aleksander wyciągnął włócznię ze zwłok i próbował wbić ją w swoją szyję, ale został powstrzymany – jego ochroniarze chwycili go za ręce i siłą zanieśli do sypialni. Po spędzeniu całej nocy na szlochu, był tak wyczerpany krzykiem i płaczem, że następnego dnia leżał i tylko mocno jęczał. W sumie spędził trzy dni bez jedzenia i picia. Ciągła paranoja, presja bliskich przyjaciół, armii i rosnąca megalomania, wpłynęły na umysł tak młodego władcy. 

Andre Castaigne (1861-1929)

Niespełnione plany 

Dalsze plany Aleksandra Wielkiego polegały głównie na budowie portu w Zatoce Perskiej i dużej floty. W Mezopotamii nie było lasów i żeglarzy, tak więc Aleksander nakazał przesiedlić wszystkich Fenicjan z wybrzeży Bliskiego Wschodu, a następnie wyciąć wszystkie lasy cedrowe w Libanie i przetransportować je do Zatoki Perskiej, gdzie powstawała flota. Po jej wybudowaniu, Aleksander zamierzał z całą armią opłynąć Afrykę, wypłynąć na Morze Śródziemne z drugiej strony, wylądować wraz z wojskiem i zająć Kartaginę. 

Aleksander marzył także, aby jego głowa została wyrzeźbiona w greckiej górze Athos, wraz z jego popiersiem i ręką, na której miało być zbudowane miasto. Wydaje się, że w pewnym momencie Aleksander przestał widzieć różnicę między możliwym a niemożliwym.  

Geniusz czy szaleniec? 

Mówiąc o Aleksandrze Macedońskim, mimowolnie przesiąkasz romantyzmem jego życia: stać się jednym z największych zdobywców w historii, przynieść dziedzictwo kulturowe na tysiące lat i umrzeć w kwiecie wieku. Można bez końca mówić o jego wielkim geniuszu dowódcy, ale warto też mieć na uwadze niejednoznaczność jego osobowości. Biorąc pod uwagę stan, w którym znajdował się Aleksander, jest bardzo wątpliwe, aby przeżywszy już tyle był w stanie kontynuować swoje dzieło. Aleksander nie był utalentowanym politykiem jak jego ojciec, więc stworzył kruche imperium, które zostało podzielone w jednej chwili między diadochów, dowódców macedońskiej armii.  

Często historyczny wizerunek Aleksandra jest zbyt jednostronny. Bez względu na to, kto opisuje go w legendach, on nadal pozostanie człowiekiem obciążonym tymi samymi wadami, co każdy z nas. Za militarną chwałę i wyczyny  zapłacił nie tylko życiem tysięcy żołnierzy, ale także swoim rozsądkiem.  

Korekta: Aleksander Janicki

Author: Danylo Hrechko

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *