MAGAZYN STUDENTÓW POLITOLOGII I DZIENNIKARSTWA UMCS W LUBLINIE

Ideał kobiety na przestrzeni wieków

Pixabay

Współczesne trendy dają kobietom wiele swobody w wyborze tego, jak chcą wyglądać i w czym jest im do twarzy. Nie musimy już przeglądać pasjami modowych magazynów i sugerować się opiniami osób ze świata mody w wyborze idealnej kreacji. Jednak nie zawsze podchodzono do tych zagadnień z tak dużą swobodą.  Od wieków istniały bowiem pewne kanony piękna damskiego stroju, który miał uwydatniać szczególnie pożądane kształty kobiecego ciała. 

Już w starożytnym Egipcie panowało przekonanie, że najpiękniejsza kobieta to ta, której sylwetka jest wyjątkowo smukła. Obowiązywała wówczas moda na wąskie ramiona i biodra, jak i długie, szczupłe nogi. Kobieta idealna miała również symetryczne kształty. Jej włosy koloru czarnego powinny być długie i gęste. Często preferowano fryzury odsłaniające ucho. Dużą wagę przywiązywano również do zadbanej i starannie wypielęgnowanej cery. Egipcjanie musieli podzielać współczesne przekonanie, które głosiło, że „oczy są zwierciadłem duszy”, gdyż preferowali te o łagodnym kształcie migdała. Kobieta egipska ubrana miała być w strój, który podkreślałby wszystkie zalety jej sylwetki, a więc był to strój wyjątkowo dopasowany, gdyż nie mogła ona powstydzić się swojej figury. 

Źródło: Pixabay

Jednak nie tylko Egipcjanki dbały o swój wygląd. Już przed ponad trzema tysiącami lat dziewczyny kreteńskie jako pierwsze w Europie używały krynoliny. Były one też prekursorkami stroju dwuczęściowego, składającego się z krótkiego żakietu z rękawami sięgającymi po łokcie, który nie zakrywał jednak w całości piersi oraz falbankowej spódniczki w kształcie dzwonu, podkreślającej kształtne biodra. 

W Grecji i Rzymie królowała natomiast symetria. Kobieta miała przypominać posąg. Jej kształty miały być łagodne, regularne. Ówcześni Grecy i Rzymianie patrzyli na całość postaci, a nie wyłącznie na elementy kobiecej budowy. Kobietą piękną była dla nich dama, która wyróżniała się spójnością. 

Źródło: Pixabay

W Europie, w której panowały ideały wiary chrześcijańskiej, już od XII wieku zaczęto przyjmować ogólnie przyjęty ideał kobiecego ciała. Białogłowy, które stanowiły obiekt pożądania, miały być szczupłe. Ich piersi powinny być niewielkie, nogi długie, a stopy małe. Kobiety tej epoki miały większą głowę niż kobiety antyczne, ich włosy były starannie zasłonięte, czoło uwypuklone i wysokie, a oczy duże z podkreślonymi rzęsami. 

W renesansie — epoce, w której nawiązywano do antyku, a co się z tym wiąże również do greckiej rzeźby okresu klasycznego, modna była sylwetka proporcjonalna.  

W okresie baroku pożądana stała się kobieta o kształtach obfitych. Królowały duże piersi i okrągłe biodra, takie, jakie można zaobserwować na obrazach Rubensa.  

W rokoku za piękność mogła być uważana dziewczyna zapięta w opinający gorset i mocno uwypuklone biodra. 

Natomiast empire powrócił do ideału rzymskiego i tym samym zaczęto promować smukłą, proporcjonalną sylwetkę. Kobieta z tej epoki nie mogła powstydzić się również długich nóg. 

Wiek XIX to czas, w którym królowały szerokie biodra i wąska talia. Wszystkie załamania i uwypuklenia miały być podkreślone. Panowała wówczas moda na sylwetkę kobiety, która nie była jednak możliwa do osiągnięcia bez wspomagania się gorsetem, czy dodawaniem kolejnej warstwy materiału na spódnicę. 

Lata 20. XX wieku to okres, w którym szczególnie ceniono piękne, kobiece nogi. Zgrabne kolana, łydki i uda były wyjątkowo modne. Popularne stały się również pończochy, które cieszyły się ogromną popularnością aż do lat 50. Po nich nastał czas na kolejne zmiany, a wraz z nimi nastała moda na podkreślenie kobiecych piersi.  

Współcześnie obserwujemy jednak wiele ideałów kobiecego piękna. Staramy się nie definiować ideału w sposób jednolity. Każdy z nas ma bowiem swój własny i według niego wybiera to, co uważa za piękne. Niewątpliwie jednak od wieków istnieje jeden dodatek, który sprawia, że każda kobieta staje się piękniejsza. Jest to nic innego jak uśmiech! Życzymy więc naszym wszystkim czytelniczkom, aby gościł on na ich twarzach jak najczęściej. 

Źródło: Ela i Andrzej Banach, Słownik Mody, Wiedza Powszechna, Warszawa 1962 

Korekta: Anna Marek 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *