MAGAZYN STUDENTÓW POLITOLOGII I DZIENNIKARSTWA UMCS W LUBLINIE

Żużlowcy Motoru Lublin przegrali w Gorzowie

Sezon PGE Ekstraligi żużlowcy Motoru Lublin rozpoczęli od porażki. Koziołki uległy Stali Gorzów 38:52. Liderem lublinian był Mikkel Michelsen, który zdobył 10 punktów.

Przed spotkaniem na Jancarzu ze świecą było szukać ekspertów, którzy wietrzyli szansę na triumf podopiecznych Macieja Kuciapy. Podkreślano, że Motor przystępuje do tego pojedynku osłabiony brakiem Dominika Kubery (dołączy po 3 kolejce), a także przypominano fakt, iż Jarosław Hampel i Grigorij Łaguta przeszli zakażenie koronowirusem i nie wiadomo w jakiej znajdują się dyspozycji. O ile u Rosjanina przebieg choroby nie wykazał objawów, to Hampelowi wirus dał się we znaki. Sam zawodnik przyznał, że przez kilka dni czuł się fatalnie, miał wysoką gorączkę i był całkowicie osłabiony. Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze obawa o formę Krzysztofa Buczkowskiego, który nie błyszczał w turnieju o Kryterium Asów, a także podczas treningów.  

Po pierwszej serii startów, zgodnie z przewidywaniami, prowadzili gospodarze różnicą czterech punktów. Wśród gości wyróżniał się debiutujący w elicie Mateusz Cierniak. Najpierw bardzo pewnie założył całą stawkę na pierwszym łuku w biegu juniorskim, później odważnie przedarł się pomiędzy Bartosza Zmarzlika a Wiktora Jasińskiego. Na półmetku rywalizacji Stal prowadziła 24:18. Pierwszym seniorem Motoru, który poskromił gospodarzy był Jarosław Hampel. Zaliczył on jeden z najlepszych występów na torze w Gorzowie Wielkopolskim. 

Tak jak przewidywano, trener Maciej Kuciapa w 8. wyścigu zastosował rezerwę taktyczną. Do boju posłał Mikkela Michelsena. Okazało się to być strzałem w dziesiątkę, gdyż razem z Grigorijem Łagutą wygrali podwójnie, dzięki czemu Motor doszedł gorzowian na dwa oczka. Od tego momentu Bartosz Zmarzlik i spółka systematycznie powiększali przewagę. Stal już nie pozwoliła zbliżyć się Motorowi. A to wszystko za sprawą Szymona Woźniaka. Polak po dwóch przeciętnych startach, ewidentnie spasował się z torem i dołożył kolejne cenne zdobycze punktowe do ogólnego dorobku Stali Gorzów. Stal zapewniła sobie wygraną w 13. biegu po podwójnym zwycięstwie pary Zmarzlik – Thomsen.  

Po stronie lublinian równo jeździli Michelsen, Hampel i Łaguta. Zwłaszcza postawa tego pierwszego budzi duży szacunek. Duńczyk aż dwukrotnie upadał na tor, a mimo tego kontynuował jazdę z całkiem niezłym rezultatem. Hampel z kolei wysłał sygnał, że po chorobie nie ma już śladu. Jedynie postawa Grigorija Łaguty może dostarczać lekkiego niedosytu. Głównie za sprawą braku „trójek”. Gdyby nie Mateusz Cierniak, to w tym meczu formacja młodzieżowa gości kompletnie by się nie liczyła. Wiktor Lampart zanotował katastrofalny występ. Trzy zera w trzech wyścigach, to mówi samo za siebie.  Jeśli zespół znad Bystrzycy marzy o awansie do play-off, to konieczna będzie poprawa młodszego z braci Lampart. Krzysztof Buczkowski nie błyszczał, a Mark Karion po upadku w piątym biegu więcej nie wyjechał na tor.  

Należy jednak podkreślić, że Motor do tego spotkania podszedł z marszu, bez rozegrania jakiekolwiek sparingu, a więc drużyna nie miała okazji skonfrontować się z żadnym rywalem. Okazja do rehabilitacji już w najbliższą niedzielę, kiedy to na stadion przy Alejach Zygmuntowskich przyjedzie Betard Sparta Wrocław, ekipa prowadzona przez byłego trenera Motoru Dariusza Śledzia. 

 

Punktacja: 

Moje Bermudy Stal Gorzów – 52 pkt. 

9. Rafał Karczmarz – 1 (0,1,0,0) 

10. Bartosz Zmarzlik – 15 (3,3,3,3,3) 

11. Martin Vaculik – 13+2 (3,3,2*,3,2*) 

12. Szymon Woźniak – 8 (1,1,3,3,0) 

13. Anders Thomsen – 11+1 (3,2,1,2*,3) 

14. Wiktor Jasiński – 3 (2,1,0) 

15. Kamil Nowacki – 1+1 (1*,0,0) 

16. Kamil Pytlewski – NS  

Motor Lublin – 38 pkt. 

1. Jarosław Hampel – 9+2 (1*,3,2,1*,2) 

2. Krzysztof Buczkowski – 5+2 (0,1,1*,2,1*) 

3. Grigorij Łaguta – 8+1 (2,2,2*,2,d,d) 

4. Mark Karion – 0 (-,w,-,-) 

5. Mikkel Michelsen – 10 (2,2,3,1,1,1) 

6. Wiktor Lampart – 0 (0,0,0) 

7. Mateusz Cierniak – 6+1 (3,2,0,1*) 

Korekta: Martyna Kaczmarczyk

Fot. http://motorlublin.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *